Martina siedziała w pokoju hotelowym razem z Cande, Mechi, Lodo i Albą. Chłopaki właśnie kręcili nowy filmik na Vine Jorge’a. Mimo, że byli za ścianą słychać było ich słowo.
Tini była zakochana w Jorge’u, ale… Stephie. Stephie to na prawdę fajna dziewczyna, zasługuje na niego.
Jutro kolejne En Vivo i Tinita jest bardzo pod ekscytowana - serialowi Viola i Leon mają się pocałować. Dziewczyna uwielbia ten moment, czuje się wtedy jakby oni byli parą. Niby nie powinna się łudzić, że coś z tego będzie, ale zawsze można pomarzyć.
- Tini? Słyszysz mnie? - Stoessel usłyszała głos Mechi.
- Co? Nie… Zamyśliłam się, przepra…
- No nie, znowu o nim myślisz? - spytała znudzona Lodo.
- Martina, dlaczego mu o tym nie powiesz? - spytała Cande.
- No boo… wiecie jak to jest… A zresztą to nie ma sensu, on spotyka się ze Stephie.
- Ej, dziewczyny patrzcie! - odezwała się Alba, która przeglądała coś w komórce. Dziewczyna pokazała najnowszego Vine’a i podpis pod nim:
Po zerwaniu ze Stephie… <333 Nie tęsknię ;) Wreszcie wolny *-*
- Coo? - krzyknęła szatynka i wybiegła z pokoju. Pędząc tak wpadła na… Jorge’a.
- He… Hej - powiedziała oszołomiona dziewczyna.
- Cześć, sory. Moja wina - odpowiedział Meksykanin.
- Nie… Powinnam bardziej uważać. Słuchaj… To prawda, że zerwałeś ze Stephie? - spytała szatynka prosto z mostu.
- No… tak - odpowiedział szatyn.
- Przykro mi - powiedziała Tini.
- A mi nie. Jakoś czuję ulgę, boo…
Chłopak zaczął zbliżać się do dziewczyny. Ich usta dzielił centymetr. Dziewczyna złamała tą barierę. Pocałunek trwał długo, ale w końcu został przerwany.
- Jorge, dodajemy tego Vine’a… - para usłyszała głos Rugg’a, a po chwili doszli również Facu, Xabiani, Diego i Samuka i zaczęli żartować.
- Ej... Chłopaki, przestańcie - powiedział poirytowany Jorge, a Tini zarumieniła się.
- No wiesz my się cieszymy, no bo fani Jortini się ucieszą, ale Stephie może być mimo wszystko nie być zadowolona - powiedział Nico, który przyszedł dosłownie przed chwilą.
- Sorry za nich - szepnął Jorge - Zaraz dadzą sobie spokój - dodał i zaczął przeganiać kumpli do pokoju.
- To na czym skończyliśmy? - spytał kiedy zatrzasnął drzwi i już nikogo oprócz nich nie było na korytarzu.
Tini uśmiechnęła się, podeszła do niego i pocałowała go tak namiętnie, jak nikogo jeszcze nie całowała, a po samym pocałunku wyszeptała:
- Kocham Cię
Nie minęła sekunda, a z pokoju chłopaków wyszła Alba. Tini popatrzyła na nią pytająco:
- No co? Chłopaki nas zawołali, a my nie chciałyśmy wam przeszkadzać, więc wyszłyśmy balkonem.
- Alba, dasz nam jeszcze chwilkę. Zaraz przyjdziemy.
- Okeeeej… - brunetka weszła z powrotem do pokoju.
- Jorge, ja naprawdę się w tobie zakochałam. Nie chcę żebyś mnie zranił, więc powiedz mi po prostu, czy coś do mnie czujesz? - powiedziała Tini.
- Słuchaj, zerwałem ze Stephie, bo już tak dłużej nie mogę. Nie mogę całować cię choćby na En Vivo, czy na planie i udawać, że nic do ciebie nie czuje. Kocham cię i nie mogę już tego ukrywać - powiedział i przytulił ją.
Kiedy byli już w pokoju z resztą, chłopaki nie dawali im spokoju, ale oni nic sobie z tego nie robili, ponieważ mogli wreszcie być razem i nie kryć się z uczuciami...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Taki tam krótki one shot z okazji 3,000 wyświetleń ;3 Jaram się tym jak Hermiona Ronem xD
No, a Jortini dlatego bo chyba będę pisała nowe opowiadanie o En Vivo i aktorach <333 Jakiś taki bardzo przyjemny temat hehe :)
Kończę <333 Narazie :)