28 stycznia 2014

OS ~ Nie warto kryć się z uczuciami //Jortini

Martina siedziała w pokoju hotelowym razem z Cande, Mechi, Lodo i Albą. Chłopaki właśnie kręcili nowy filmik na Vine Jorge’a. Mimo, że byli za ścianą słychać było ich słowo.
Tini była zakochana w Jorge’u, ale… Stephie. Stephie to na prawdę fajna dziewczyna, zasługuje na niego.
Jutro kolejne En Vivo i Tinita jest bardzo pod ekscytowana - serialowi Viola i Leon mają się pocałować. Dziewczyna uwielbia ten moment, czuje się wtedy jakby oni byli parą. Niby nie powinna się łudzić, że coś z tego będzie, ale zawsze można pomarzyć.
- Tini? Słyszysz mnie? - Stoessel usłyszała głos Mechi.
- Co? Nie… Zamyśliłam się, przepra…
- No nie, znowu o nim myślisz? - spytała znudzona Lodo.
- Martina, dlaczego mu o tym nie powiesz? - spytała Cande.
- No boo… wiecie jak to jest… A zresztą to nie ma sensu, on spotyka się ze Stephie.
- Ej, dziewczyny patrzcie! - odezwała się Alba, która przeglądała coś w komórce. Dziewczyna pokazała najnowszego Vine’a i podpis pod nim:
Po zerwaniu ze Stephie… <333 Nie tęsknię ;) Wreszcie wolny *-*
- Coo? - krzyknęła szatynka i wybiegła z pokoju. Pędząc tak wpadła na… Jorge’a.
- He… Hej - powiedziała oszołomiona dziewczyna.
- Cześć, sory. Moja wina - odpowiedział Meksykanin.
- Nie… Powinnam bardziej uważać. Słuchaj… To prawda, że zerwałeś ze Stephie? - spytała szatynka prosto z mostu.
- No… tak - odpowiedział szatyn.
- Przykro mi - powiedziała Tini.
- A mi nie. Jakoś czuję ulgę, boo…
Chłopak zaczął zbliżać się do dziewczyny. Ich usta dzielił centymetr. Dziewczyna złamała tą barierę. Pocałunek trwał długo, ale w końcu został przerwany.
- Jorge, dodajemy tego Vine’a… - para usłyszała głos Rugg’a, a po chwili doszli również Facu, Xabiani, Diego i Samuka i zaczęli żartować.
- Ej... Chłopaki, przestańcie - powiedział poirytowany Jorge, a Tini zarumieniła się.
- No wiesz my się cieszymy, no bo fani Jortini się ucieszą, ale Stephie może być mimo wszystko nie być zadowolona - powiedział Nico, który przyszedł dosłownie przed chwilą.
- Sorry za nich - szepnął Jorge - Zaraz dadzą sobie spokój - dodał i zaczął przeganiać kumpli do pokoju.
- To na czym skończyliśmy? - spytał kiedy zatrzasnął drzwi i już nikogo oprócz nich nie było na korytarzu.
Tini uśmiechnęła się, podeszła do niego i pocałowała go tak namiętnie, jak nikogo jeszcze nie całowała, a po samym pocałunku wyszeptała:
- Kocham Cię
Nie minęła sekunda, a z pokoju chłopaków wyszła Alba. Tini popatrzyła na nią pytająco:
- No co? Chłopaki nas zawołali, a my nie chciałyśmy wam przeszkadzać, więc wyszłyśmy balkonem.
- Alba, dasz nam jeszcze chwilkę. Zaraz przyjdziemy.
- Okeeeej… - brunetka weszła z powrotem do pokoju.
- Jorge, ja naprawdę się w tobie zakochałam. Nie chcę żebyś mnie zranił, więc powiedz mi po prostu, czy coś do mnie czujesz? - powiedziała Tini.
- Słuchaj, zerwałem ze Stephie, bo już tak dłużej nie mogę. Nie mogę całować cię choćby na En Vivo, czy na planie i udawać, że nic do ciebie nie czuje. Kocham cię i nie mogę już tego ukrywać - powiedział i przytulił ją.
Kiedy byli już w pokoju z resztą, chłopaki nie dawali im spokoju, ale oni nic sobie z tego nie robili, ponieważ mogli wreszcie być razem i nie kryć się z uczuciami...
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Taki tam krótki one shot z okazji 3,000 wyświetleń ;3 Jaram się tym jak Hermiona Ronem xD
No, a Jortini dlatego bo chyba będę pisała nowe opowiadanie o En Vivo i aktorach <333 Jakiś taki bardzo przyjemny temat hehe :)


Kończę <333 Narazie :)

26 stycznia 2014

Dziękuję!

Drodzy Czytelnicy!
Dziękuję Wam za kolejny tysiąc wyświetleń, już trzeci ,za 21 komentarzy (w tym 6 moich ^^), za trzech obserwatorów, za moją pierwszą nominację do LBA!
Dziękuję Wam za tą radość z pisania, za to, że chce mi się wchodzić na tego bloga, za to, że mogę się cieszyć jak szalona patrząc na Wasze komentarze, za to, że uśmiecham się nawet po najcięższym dniu widząc te 70 wyświetleń na dzień!
Co mam Wam powiedzieć? Dziękuję! Po prostu! Naprawdę jest to dla mnie ważne, że ktokolwiek czyta tego bloga. Mogę Wam tylko obiecać, że będę się starała jak najczęściej dodawała wpisy, a tych, którzy jeszcze nie komentują, prosić o poświęcenie tej minutki i napisanie kilku słów.
Tylko bloger, a zwłaszcza ten początkujący wie, jaka to radość z choćby jednego komentarza. ;*******
Kocham Was C;
Karolina ♥

Rozdział 8 "Nie istnieje żaden powód do miłości"


~*~*~
Czy ona naprawdę go kocha? Czy jest z nim szczęśliwa? Czy czuje coś do mnie? Czy ma mnie gdzieś? Te pytania krążyły po głowie chłopaka. Przysiadł się do przyjaciółki. W jej oczach zobaczył łzy. Łzy i Lu? Te dwa słowa nie pasowały do siebie. Po chwili odezwała się.
- On mnie nigdy nie pokocha - powiedziała szeptem, a chłopak nie odezwał się, tylko ją przytulił.
- Nie płacz przez niego. Nie warto - odpowiedział po dłuższej chwili powstrzymując się od płaczu.
- Przecież ty czujesz to samo. Też ją kochasz. Chyba odkąd cię znam w nikim się tak nie zakochałeś, a znam cię długo - oboje zaśmiali się.- Znamy się od przedszkola - powiedział chłopak - Zawsze bawiliśmy się razem. Pamiętasz jak razem śpiewaliśmy te wszystkie piosenki dla dzieci? - zapytał.
- Taaaak. Tego się nie zapomina - dziewczyna uśmiechnęła się - To ty mnie namówiłeś, żebym zapisała się do Studia...
- Jesteś śliczna jak się uśmiechasz - powiedział, a dziewczyna zarumieniła się.
Spojrzeli sobie w oczy. Nie minęła chwila, a już byli blisko siebie. Nie sądzili, że kiedyś do tego dojdzie...
~*~*~
Fran czekała na Marco w parku. Chłopak podszedł do niej z tyłu i przytulił.
- Marco! - powiedziała Włoszka i odwróciła się, by pocałować chłopaka. Dziewczyna złożyła na jego ustach długi, namiętny pocałunek, a potem poszli razem na lody i spacer. Byli zachwyceni. Są ze sobą szczęśliwi, jak nigdy. Wszystko się im układa, kiedy wokół ludzie mają tyle problemów. Poszli razem do domu chłopaka, a gdy siedzieli razem na łóżku, dziewczyna spytała:
- Marco… Kochasz mnie?
- Tak… A co się stało, że pytasz? - odpowiedział zaskoczony brunet.
- Po prostu… Nie chcę, żebyś mnie zranił. Zbyt cię kocham, żeby przez ciebie cierpieć.
- Francessco Resto. Kocham cię najbardziej na świecie. Kocham twoje piękne, brązowe oczy, twój uśmiech, twój głos… Kocham kiedy śpiewasz! Czuję się wtedy jak najszczęśliwszy człowiek na świecie. Nigdy nie byłem jeszcze tak zakochany.
- Też cię kocham, Marco - odpowiedziała.
- Za co? - spytał chłopak
- Kocha się za nic. Nie istnieje żaden powód do miłości* - powiedziała i pocałowała chłopaka.
~*~*~
Violetta komponowała piosenkę. Nic, ale to nicc nie przychodziło jej do głowy.
- Cześć Violu - do sali wszedł Diego.
- Hej… - powiedziała ze smutną miną.
- Co jest? - spytał chłopak troskliwie.
- Nie mogę skomponować piosenki! - powiedziała ze złością, a chłopak podszedł do klawiszy i zaczął grać.
Po chwili z dziewczyny słowa same wypływały.
Es seguro que me oíste hablar
de lo que se puede hacer,
de la magia que tiene cantar
y de ser quien quieres ser
Ya no importa qué pueda pasar,
sino lo que tú has de hacer,
el color que uses al pintar,
lo que pienses y el pincel
Sé que existen duendes y hadas
y que intentar es mejor que nada
No te detengas, no guardes nada
Vuela más alto y verás
Voy donde sopla el viento
Hoy digo lo que siento
Soy mi mejor momento
y donde quiera yo voy

- Dziękuję! - powiedziała i rzuciła mu się w ramiona…
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
*słowa Paula Coelho
Macie taką tam Wasza ulubioną Diegolettę na na koniec xD Jestem zua ;3
Natchnienie ze spaceru z psem (kupiłam 50 deko weny ;P).
Dziękuję Ci anonimku za hejta <3333 Ależ Ty odważny ;**** -,-
No chyba kończę… Paaaa :**************
P.S: 2 komentarze ------> 9 rozdział C;

25 stycznia 2014

Nominacje LBA :*****

Jako, że tylko jedna osoba zgłosiła się do tych nominacji, postanowiłam sama wybrać stronki, które moim zdaniem na to zasługują:

1. Mów szeptem, jeśli mówisz o miłości [KLIK]
Blog by Tini Stoessel
2. Love. Love and music. Love, music and you. [KLIK]
Blog by Ally
3. Vilu i Leon [KLIK]
Blog by Zuza Ł
4. Ludmiła i Federico - Prawdziwa miłość [KLIK]
Blog by Wiktoria Pasquarelli
5.Leonetta - ♥Amor Verdadero ♥ [KLIK]
Blog by Angiee

Tylko pięć blogów, ale ok. ;C

Pytania do Was:
1. Jak zaczęła się Twoja przygoda z blogowaniem? Dlaczego zaczęłaś pisać?
2. Kto jest Twoją ulubioną postacią żeńską i męską?
3. Jaka jest Twoja ulubiona piosenka z Violetty?
4. Prowadzisz swój pamiętnik?
5. Ile masz lat?
6. Masz zwierzę? Jeśli tak, to jakie i jak się wabi ;3?
7. Diego vs. Leon vs. Maxi - kogo wybierasz?
8. Czy czytasz mojego bloga? Jeśli tak, to co byś w nim zmieniła?

24 stycznia 2014

Rozdział 7 "Nie chcę go zranić!"

~*~*~
- Leon? Co ty tutaj robisz? - spytała zaskoczona Violetta. “Będą kłopoty” pomyślała dziewczyna.
- Nie chciałem Wam przerywać…
- Ale przerwałeś - odpowiedział wkurzony Diego.
- Sorry. Przyszedłem do Violi.
- Po co? -spytała dziewczyna.
- Możemy pogadać? - spytał szatyn.
- Leon, czego chcesz ode mnie? Jestem z Diego i to się nie zmieni nie zależnie co powiesz.
- Ok… To ja pójdę - powiedział chłopak i wyszedł ze smutną miną.
~*~*~
Natalia obudziła się wcześnie. Jej bujne, czarne loki znowu się nie układały. Chwyciła swój telefon. Na jego ekranie widniał sms. Otworzyła go:
od: Tomi xxx
Kocham Cię <3 Dobranoc ;***
Uśmiechnęła się, ale po chwili posmutniała. Ona go nie kocha. Kocha Maxiego… Ale to jest nie możliwe. On jest z Cami, a ją ma za sługę Ludmiły… Kochają się. Ona jest śliczna, fajna, wyluzowana… A Nati? Niska, nieśmiała… To nie jej bajka.
Nie chce zranić Tomasa. W dodatku, gdyby Ludmi by się o tym dowiedziała miała by przechlapane.
Brunetka zeszła na dół, zjadła śniadanie, ubrała się, zrobiła lekki makijaż i wyszła.
~*~*~
Dziewczyna stała pod domem przyjaciela. Federico nie wychodził, więc postanowiła wejść do środka. Otworzyła jej jego mama.
Weszła do pokoju chłopaka.
- Chodź, mamy zajęcia w Studio - powiedziała waląc chłopaka poduszką po głowie.
- Po co mam iść? - spytał chłopak wściekły, że ktoś go budzi.
- Bo muzyka jest czymś co kochasz - oznajmiła przyjaciółka.
- Muzyka jest głupia! - krzyknął chłopak.
- Słuchaj, ja rozumiem, że była dla ciebie ważna, ale ja też straciłam bliskie mi osoby. Gdy moi rodzice zginęli nie rzuciłam wszystkiego, tylko wzięłam się w garść! - odkrzyknęła dziewczyna.
- Lena… czekaj - powiedział do wychodzącej dziewczyny.
- Co?! - szatynka miała łzy w oczach.
- Przepraszam. Daj mi pięć minut i idziemy do Studia - powiedział, a Lena podbiegła do niego i przytuliła go…
~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
Krótkie? Sami chcieliście -------> patrz ankieta :D
Dodam jeśli będą 3 komentarze ;/// Pasuje? c;
Naxi? Czemu nie… Zobaczę co da się robić ^u^
No to kończę, boooo mam szczeniaka w domu <3333
Nowa karta ---> Google ---> Grafika ---> SETER IRLANDZKI ---> Podziwiaj jakipiękny*u*
No to kończę ten dopisek C;
Narka xxx

MOI KOCHANI CZYTELNICY ♥